4 lipca 2013

Jak oszczędzać w czasach topniejących zysków z lokat?

Klienci banków z niechęcią przyglądają się spadającemu oprocentowaniu depozytów. Dziesięcioprocentowe lokaty zostały zastąpione przez kilkuprocentowe, a wcale nie jest powiedziane, że stawki te nie ulegną dalszym obniżkom. Rada Polityki Pieniężnej właśnie po raz kolejny obniżyła stopy procentowe o 0,25 pkt proc. Obecnie główna stopa procentowa (referencyjna) znalazła się na rekordowo niskim poziomie i wynosi 2,5 proc. Czy oznacza to, że oszczędzanie przestało się opłacać? Bynajmniej – przekonują eksperci Deutsche Bank PBC. Na rynku dostępne są różnorodne rozwiązania inwestycyjne, które w ostatnich latach zostały odsunięte w cień przez lokaty mogące się pochwalić dwucyfrowym oprocentowaniem. Warto do nich wrócić, bo oferują jeszcze wyższy zysk przy niewiele większym ryzyku.
Polska gospodarka rośnie wolniej. Jeszcze dwa lata temu „zielona wyspa” rozwijała się w tempie 4 proc. rocznie. W minionym roku wzrost wyniósł już tylko 1,9 proc. Według najnowszych prognoz PARP takiego samego poziomu możemy się spodziewać na koniec tego roku.  Wraz ze spowolnieniem spada też inflacja.  Zahamowała z 4,3 proc. w 2011 roku, a według szacunków Narodowego Banku Polskiego w bieżącym roku ma wynieść do 1,1 proc. Na pierwszy rzut oka to bardzo dobra wiadomość dla oszczędzających.  Oznacza bowiem, że pieniądz wolniej traci na wartości, można więc bezpieczniej go przechowywać i pomnażać. Niestety, są także inne aspekty takiej sytuacji, mniej korzystne m.in. dla posiadaczy depozytów bankowych – mówi Jacek Buczyński, analityk Biura Maklerskiego Deutsche Bank PBC.

Aby ożywić gospodarkę, Rada Polityki Pieniężnej, korzystając z niskiej inflacji, konsekwentnie tnie stopy procentowe. Ta depozytowa spadła już poniżej 2 procent. Od wysokości stóp procentowych zależy z kolei to, na jakich warunkach banki udzielają sobie pożyczek, a co za tym idzie, jakie oprocentowanie depozytów klientów indywidualnych jest dla nich opłacalne. Chociaż część instytucji wciąż oferuje lokaty na korzystnych warunkach, to zdaniem ekspertów nie potrwa to długo. Podczas gdy, jak podaje Comperia.pl, w październiku 2012 roku średnie oprocentowanie półrocznego depozytu na 5 tys. zł wynosiło 4,48 proc., dziś jest to ok. 2,51 proc. A może być jeszcze niższe. Zaniepokojeni Polacy zastanawiają się, co zrobić, by kapitał pracował równie efektywnie, co kiedyś. Eksperci Deutsche Bank przygotowali krótki przewodnik, który pomoże w znalezieniu rozwiązania.

W co powinienem ulokować swoje pieniądze? Wiele zależy od osobistych preferencji, horyzontu inwestycyjnego, a przede wszystkim akceptowanego poziomu ryzyka. Spróbuj najpierw odpowiedzieć na kilka podstawowych pytań: Zależy mi na zysku czy ochronie kapitału? Jak długo chcę oszczędzać? Czy na pewno w tym okresie nie będę ich potrzebował? W zależności od odpowiedzi na nie eksperci Deutsche Bank PBC proponują kilka propozycji oszczędzania.

Strategia bezpieczna. Dla tych, którzy za wszelką cenę nie chcą stracić. To przede wszystkim tradycyjne konta oszczędnościowe i lokaty. Pierwsze są decyzją bez zobowiązań.  Praktycznie każde wolne środki, których nie wydamy z dnia na dzień, można automatycznie wpłacać na konto oszczędnościowe. Nie wiąże się to z żadnym zobowiązaniem – pieniądze możemy w każdym momencie przelać na konto osobiste, ale na rachunku oszczędnościowym średnie oprocentowanie jest znacznie większe niż na rachunku osobistym. Lokaty mogą wprawdzie przynieść zwykle większe zyski, ale zazwyczaj pod warunkiem, że ich nie zerwiemy. Co ciekawe, obecnie te długoterminowe – jedno lub dwuletnie – oprocentowane są stosunkowo mało atrakcyjnie. Z kolei wśród trzymiesięcznych lokat wciąż można znaleźć dużo wyższe oprocentowanie. - To dlatego, że stopy RPP spadają, więc w przyszłości pieniądz będzie jeszcze tańszy, co biorą pod uwagę banki budując ofertę – wyjaśnia Jacek Buczyński z Biura Maklerskiego Deutsche Bank PBC.

Strategia śmiała. Dla tych, którzy chcą więcej i mają czas. Nie wszystkich zadowala oprocentowanie nieznacznie przewyższające inflację. Muszą więc wyjść poza standardowe depozyty. Najbardziej oczywistym rozwiązaniem są akcje giełdowe. Prowadzenie konta maklerskiego jest w wielu instytucjach bezpłatne, a najniższa prowizja od transakcji (m.in. w db Makler) wynosi już tylko 0,19 proc. Oznacza to, że kupując akcje o wartości 1 000 złotych zapłacimy za obsługę niecałe 2 złote. Jeśli chcemy inwestować bezpiecznie, warto rozłożyć zakupy papierów w czasie, a także postawić na co najmniej kilka spółek. Jeśli zależy nam na maksymalizacji zysku, można próbować „ustrzelić” odpowiednią firmę w odpowiednim czasie, ale takie podejście wiąże się ze znacznym ryzykiem.

Strategia śmiała dla mniej zaangażowanych. Kto ma mniej czasu, aby zajmować się regularnie rynkami finansowymi może zlecić wybór spółek profesjonalistom i  np. powierzyć środki funduszowi inwestycyjnemu. Obecna oferta tego typu podmiotów na rynku polskim jest na tyle szeroka, że pozwala skutecznie skoncentrować się na najważniejszych strategicznych decyzjach: np. kiedy ulokować więcej pieniędzy na giełdzie, kiedy w bardziej bezpieczne obligacje, a kiedy trzymać gotówkę.        

Strategia  długoterminowa. Dla tych, którzy dysponują „wolnymi środkami”. W tym przypadku odpowiednim wyborem mogą być produkty strukturyzowane, długoterminowe programy oszczędnościowe. Struktury pozwalają uzyskać określoną stopę zwrotu, jeśli zaistnieje dany scenariusz rynkowy. Dla przykładu Certyfikaty Ekspresowe powiązane z Indeksem EuroStoxx 50 największych przedsiębiorstw strefy euro umożliwiają osiąganie zysku w przypadku wzrostu cen akcji spółek notowanych w ramach indeksu. Jeśli jego wartość za rok zamknie się w określonym przedziale, jego nabywcy zarobią 9 proc. Będą mogli zrealizować zysk albo poczekać jeszcze jeden rok (maksymalnie do czterech lat) z nadzieją na powtórzenie tego wyniku.

Inwestycje w złoto i srebro to przede wszystkim długoterminowa lokata w rzadkie, sprawdzone przez tysiące lat dobro, którego podaż jest ograniczona, przez co cena powinna mimo wahań w długim okresie rosnąć. Jeśli w przyszłości doszłoby do ponownego kryzysu finansowego, jest możliwe, że cena kruszców wzrośnie.

Wreszcie długoterminowe programy oszczędnościowe z regularną składką to rozwiązanie dla osób, które co miesiąc dysponują choć niewielką kwotą do odłożenia (np. 150 zł miesięcznie w przypadku produktów Deutsche Bank). W zamian za deklarację regularnych wpłat przez kilka lat otrzymujemy bardzo atrakcyjny pakiet usług finansowych, których przeciętna potencjalna stopa zwrotu może przekraczać 10 proc. w skali roku.

Wybór należy do ciebie.


Zobacz infografikę

 



back

Navigation Fusszeile:
Ostatnia aktualizacja: 4.12.2018
Copyright © 2019 Deutsche Bank AG, Frankfurt am Main
Ta strona wykorzystuje pliki cookie w celu poprawy doświadczenia użytkownika. Jeśli zamkniesz to okno i kontynuujesz przeglądanie, zakładamy Twoją zgodę. Aby uzyskać więcej informacji na temat plików cookie, których używamy i dowiedzieć się, w jaki sposób można wyłączyć pliki cookie, zobacz nasze Zawiadomienie o wykorzystywaniu plików Cookie.